Browsing Category : Różności

gry planszowe- wyróżnienie

Gry planszowe z motywem podróży


Ostatnio dosyć mocno zainteresowałem się tematem planszówek. Wszystko przez jeden ze ślubnych prezentów – ogromna paczka, na którą składały się głównie gry planszowe wszelkiego rodzaju. Pochłonęły mnie całkowicie, zacząłem grać, szukać kolejnych, czytać i oglądać o tym co jest dobre, co warto sprawdzić, a co nie. Mało tego, okazało się nawet, że mam mnóstwo znajomych, którzy także lubią gry planszowe. A dzięki temu ja mam z kim grać :) W takiej…

Read More »
wrzesień - ślub

Jaki był 2018?


O tym, co on przyniesie i jakie mam wobec niego plany innym razem. Teraz sprawdźmy, jaki był ten 2018 rok. Bo wydaje mi się, że dobry. Ale po kolei. Styczeń Pierwsza połowa stycznia, to głównie magisterka. Piszę ją dniami i nocami, bez wytchnienia (a przynajmniej chciałbym, żeby tak było). Tak czy inaczej udaje mi się skończyć rozdział i kiedy myślę, że to już koniec mojej męki, nadchodzi ona. Sesja. O dziwo, na obu kierunkach jednocześnie. Żeby to wszystko ogarnąć postanawiam…

Read More »
wrzesień - ślub

Jaki był wrzesień?


Dziwnie mi się pisze post o wrześniu, bo dociera do mnie, że jeszcze miesiąc temu byłem w Portugalii. A teraz siedzę już w Lublinie, w tej takiej rutynie, gdzie występuje głównie uczelnia i praca. A teraz mogę siąść i na spokojnie przypomnieć sobie jaki był wrzesień, poprzeglądać zdjęcia, jeszcze raz spędzić parę chwil w Portugalii :)   Nie będę Was już zanudzał Guardą, bo w końcu ile można czytać o jednym i tym samym mieście. Ale na początku września…

Read More »
sierpień - Porto

Jaki był sierpień?


Sierpień był miesiącem, w którym sporo się działo. A najwięcej zrobiłem w ciągu jednego tygodnia, w którym to gościłem w Portugalii przyszłych teściów. Pojeździliśmy trochę po kraju (2000 km w ciągu tygodnia :D ), pozwiedzaliśmy, popróbowaliśmy lokalnego jedzenia i naprawdę miło spędziliśmy czas. Ale po tym tygodniu byłem tak zmęczony, że praktycznie do końca miesiąca nie robiłem nic :D   Ale po kolei.   Sierpień zaczął się od Aveiro i pierwszego pobytu nad oceanem. Powiem tutaj tylko, że to miasto jest na tyle przeciętne, że teraz,…

Read More »
Zachód słońca w Guardzie

Jaki był lipiec?


Zauważyłem, że wakacje zdecydowanie nie sprzyjają mi w tworzeniu na bloga. Szczególnie jeśli, tak jak w tym roku, są to wakacje dosyć intensywne, gdzie wszystko jest nowe, gdzie ciągle coś się dzieje. A jak dodam jeszcze do tego problemy z laptopem, a konkretnie z internetem na laptopie, to wychodzi na to, że działo się w lipcu mnóstwo, a na blogu nie ma nic o Portugalii. Dlatego w sierpniu postaram się trochę nadrobić i pokazać Wam ten kraj. Jednocześnie odkrywając nowe rzeczy :) Wyjątkowo…

Read More »

Jaki był czerwiec?


Dla mnie czerwiec był strasznie długim i męczącym miesiącem. Fakt, zaczął się całkiem przyjemnie, trochę pobiegałem i nawet dopisałem do sportowego CV małe osiągnięcie. Ale potem zacząłem maraton (i to wcale nie biegowy), który sprawił, że zniknąłem stąd, z Facebook’a, a na Instagramie publikowałem tylko jakieś zdjęcia, żeby zachować ciągłość projektu 365. Co takiego się u mnie działo?   Otóż. Po pierwsze. I najważniejsze.   Jestem magistrem! Serio. 25 czerwca miałem egzamin dyplomowy i zostałem magistrem z oceną 4,5…

Read More »
Maj - Lwów nocą

Jaki był maj?


Maj. Gdy trwał, nie zdawałem sobie sprawy, jak intensywnym miesiącem był maj. Dopiero teraz, kiedy na spokojnie siadłem, otworzyłem kalendarz, przejrzałem to, co zrobiłem i co miałem zaplanowane dotarło do mnie, że to był niezwykle szalony i produktywny miesiąc. Rywalizować z nim, jak dotąd, może chyba tylko marzec, bo tam też się sporo działo, przynajmniej na początku.   Ale do rzeczy.   Czas podsumować, jaki był maj.   Zaczął się od weekendu majowego, który postanowiłem…

Read More »
kwiecień - po biegu

Jaki był kwiecień?


Minął kolejny miesiąc, najwyższy więc czas na krótkie podsumowanie.   Kwiecień zaczął się od świąt. Także pojadłem, popiłem, spędziłem trochę czasu z rodziną i… napisałem rozdział magisterki. Kiedyś trzeba :) A zaraz po świętach pojechałem do Lublina, gdzie miałem okazję spotkać jedną z tych osób, które mnie do podróżowania zainspirowały. Mam na myśli Dawida z Przez Świat Na Fazie. Opowiedział trochę o swoich przygodach, o rzeczach, który nie było w jego vlogach i po raz kolejny udowodnił, ze jak się chce,…

Read More »