Jaki był marzec?


Skończył się kolejny miesiąc, już trzeci w tym roku, i powoli zaczynam zauważać, jak ten czas szybko leci :) Minęła Wielkanoc, zaraz wakacje, Boże Narodzenie i 2019 rok. I w tym całym pędzie bardzo podoba mi się to, że od czasu do czasu mogę sobie siąść i sprawdzić, co dobrego spotkało mnie w ciągu miesiąca. Sprawdzić, napisać i się z Wami tym podzielić.   Marzec zaczął się dla mnie, jak dobra historia…

Read More »

6 pomysłów na pamiątki z podróży


Wyjeżdżając w jakąkolwiek podróż czasem fajnie jest sobie coś przywieźć. Oczywiście nie po to, żeby potem chwalić się znajomym gdzie to się nie było i czego się nie widziało (choć, nie ukrywajmy – każdy to lubi, mniej lub bardziej, ale jednak ten pierwiastek narcystyczny siedzi w każdym człowieku). Fajnie jest mieć coś, na co można zerknąć i przypomnieć sobie wspaniałą podróż. Albo coś, co można zbierać, kolekcjonować. Jest też druga strona medalu – prezenty dla…

Read More »
Lesko - śnieg

Jaki był luty?


Marzec zaczął się dla mnie niczym przejażdżka kolejką górską i prawie zapomniałbym o tym, żeby podsumować luty. A to przecież czas najwyższy.   To był dla mnie miesiąc odpoczynku i ładowania akumulatorów, był więc całkowitym przeciwieństwem stycznia. Sprzyjała temu przerwa międzysemestralna na uczelni, która sprawiła, że miałem prawie dwa tygodnie wolnego. Na początku się z tego cieszyłem, potem już zaczęło to być uciążliwe. No bo w końcu jak długo można nic nie robić?   Ale do rzeczy. Bo…

Read More »

Lesko – Bieszczady bezpośrednio z Lublina


Po ogarnięciu wszystkich obowiązków (głównie sesji egzaminacyjnej) postanowiłem poświęcić kilka dni na odpoczynek. Chciałem wyjechać gdzieś niedaleko i najlepiej w takie miejsce, do którego dałoby się dojechać bezpośrednio z Lublina. Wybór padł na Lesko – małe miasto położone nad Sanem, w otulinie Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Nie potrzebowałem wysokich gór ani spektakularnych atrakcji, wystarczyło mi miejsce nieoblegane przez turystów, które pozwoli mi pospacerować, odpocząć i pooddychać świeżym powietrzem. I Lesko zdecydowanie tym wymaganiom sprostało.  …

Read More »

Jaki był styczeń?


Cykl „Jaki był…” będzie wpisem podsumowującym ostatni miesiąc. Z jednej strony będzie to dla mnie świetny sposób na ogarnięcie tego, co się w danym miesiącu działo, co zrobiłem i co widziałem. Pomoże mi to też się w jakiś sposób rozliczyć ze sobą z planów na dany miesiąc, z sukcesów i porażek. Z drugiej strony, dla Was to będzie jakaś kopalnia pomysłów. Bo jeśli w danym miesiącu zrobię coś fajnego, albo pojadę w super miejsce, to będę Was namawiał do tego…

Read More »

Jak wstawać rano? 5 prostych kroków


Na przełomie 2015 i 2016 roku pracowałem w piekarni. Jako kierowca. Pracowałem jakieś 4-5 godzin dziennie, jeździłem samochodem (więc robiłem to, co lubię) i jeszcze całkiem nieźle mi płacili. Miało to jednak jeden bardzo duży minus – pracowałem 6 dni w tygodniu i za każdym razem zaczynałem o 4 rano. Maksymalnie parę minut po. Wstawałem więc o 3:20, robiłem szybką kawę i wyjeżdżałem do pracy. Codziennie. Przez rok. Budzik na 3:20. I było mi z tym całkiem dobrze.…

Read More »
latarnia morska na Islandii

Gdzie byłem, gdy mnie nie było? + plany na 2018 rok


Odkąd rozpoczął się nowy rok nieco zniknąłem z bloga i mediów społecznościowych. Nie zniknąłem tylko z Instagrama, mało tego, moja aktywność tam się znacznie zwiększyła, ale o tym dlaczego tak, to za chwilę. Ale, ale! Niech nikt sobie nie myśli, że leżałem, leniuchowałem i w ogóle nic nie robiłem. Przez te pierwsze trzy tygodnie nowego roku postanowiłem ogarnąć swoje życie na wszystkich płaszczyznach. A przynajmniej na większości z nich. Także poczyniłem pewne postanowienia, plany oraz pierwsze kroki ku ogarnięciu swojego życia…

Read More »
2017

2017 – to był dobry rok!


Lubię koniec roku, bo zawsze jest to czas wszelkiego rodzaju podsumowań. O, na przykład takie Spotify, które zrobiło mi muzyczne podsumowanie 2017 roku. Albo portale tematyczne, które podsumowują najlepsze gry, filmy czy albumy roku. Lubię takie zestawienia, w pewnym sensie cały rok można ogarnąć w ciągu kilku, może kilkunastu minut. Sobie też robię takie podsumowanie. W zeszłym roku, razem z narzeczoną (wtedy jeszcze nie narzeczoną) spisaliśmy wszystko na kartce i wrzuciliśmy…

Read More »