Autostop na Majorce

Generalnie mówi się, że Hiszpania nie jest najlepszym miejscem dla autostopowiczów. Że Hiszpanie się boją, że nikt tam nie łapie stopa, że w zasadzie nawet nie ma co próbować. Na Majorce spróbowaliśmy i okazało się, że wbrew pozorom, jest to świetny i niesamowicie skuteczny sposób na przemierzanie wyspy wzdłuż i wszerz. Co prawda dwudziestoparoletnia mieszkanka Majorki powiedziała nam, że pierwszy raz w swoim życiu widzi autostopowiczów, niemniej jednak zabrała nas, podwiozła i jeszcze opowiedziała co ciekawego można zobaczyć w jej rodzinnej miejscowości. Finalnie udało nam się objechać w ten sposób sporą część wyspy, co możecie zobaczyć na poniższej mapce (fragment między Pollençą a Lluc pokonaliśmy pieszo, ale nie umiem tego zaznaczyć):

 

 

Czas oczekiwania

 

Łapiąc stopa na Majorce nigdy nie czekaliśmy na niego dłużej niż kilka minut! Już w poprzednim wpisie mówiłem Wam, że przy lotnisku zatrzymał się pierwszy przejeżdżający samochód. Ale to było przy lotniskuuu, dużo samochooodów i w ogóle mieliśmy szczęście. A nieprawda! Dwa razy łapaliśmy stopa przy mniej ruchliwych drogach i czekaliśmy dosłownie kilka minut. Ważne jest oczywiście dobra lokalizacja. Jeśli staniecie w miejscu, w którym kierowca nijak nie może się zatrzymać (albo takim gdzie nie będziecie widoczni), to się po prostu nie zatrzyma. Ale z tym nie ma problemu, bo na Majorce jest dużo zatoczek, parkingów czy chociażby dróg z szerokim poboczem. Wystarczy się rozejrzeć.

 

Kierowcy

 

Temat kierowców może w pewnym sensie wyjaśnić dlaczego na Majorce tak łatwo jest złapać stopa. Najczęściej zatrzymują się turyści. W ciągu pięciodniowej podróży tylko raz i to na krótkim odcinku mieliśmy przyjemność jechać z mieszkańcem wyspy. W innych przypadkach zatrzymywali się turyści, którzy w wynajętych samochodach przemieszczali się z jednej miejscowości do drugiej. I standardowo też mówili, że sami kiedyś jeździli albo zawsze zabierają autostopowiczów. Jeśli chodzi o narodowość, to nie byliśmy zaskoczeni. W większości przypadków byli to przedstawiciele narodów germańskich. Niemcy, Holendrzy, Szwajcarzy. Aczkolwiek wszyscy mówili po angielsku, nie mieliśmy więc problemu z komunikacją, Ten pojawił się tylko raz, kiedy zabrało nas starsze małżeństwo z Francji. Pani prawie wcale nie mówiła po angielsku, uczyła się jednak hiszpańskiego. Moja dziewczyna się więc z nią dogadała i dojechaliśmy tam gdzie chcieliśmy (swoją drogą dowiedzieliśmy się też, że ci Francuzi w wieku ponad  60 lat rzucili wszystko i przeprowadzili się na Majorkę żeby tam wieść spokojne życie). Ogólnie ludzie są bardzo rozmowni i mili – jedni wskazali nam miejsce na nocleg w Port de Soller, drudzy podzielili się prowiantem (dzięki temu mieliśmy pomidory do chleba z pasztetem!)

 

Stan dróg

 

Z drogami na Majorce jest różnie. I nie chodzi tu o ich stan tylko, jak to powiedzieć, konstrukcję? Przez środek wyspy i w jej południowej części przebiegają autostrady. Szerokie, proste drogi umożliwiające przejechanie z południa na północ w ciągu kilkudziesięciu minut. Zupełnie inaczej wygląda to w górskiej części Majorki. Tam drogi są kręte, strome, jeździ się wolno i trzeba być bardzo ostrożnym. Po pierwsze dlatego, że brawura może wyrzucić samochód z drogi, a po drugie, że na wąskich drogach trudno jest minąć się samochodom osobowym, a co dopiero jak się spotka autokar albo ciężarówkę. Rekompensują to jednak niesamowite widoki – jadąc drogą, po jednej stronie macie morze, a po drugiej góry. Albo zakręt tak skonstruowany, że nic za nim nie widać. A powolna jazda pozwala się spokojnie napawać tym widokiem.

 

 

Bezpieczeństwo

 

Nie zauważyliśmy nic, co mogłoby wzbudzić nasze obawy. Jak już mówiłem, ludzie są bardzo mili i uśmiechnięci, czasem tylko lekko zdziwieni, że ktoś podróżuje autostopem po Majorce. Należy jednak pamiętać, żeby znaleźć bezpieczne miejsce na nocleg przed zapadnięciem zmroku. Na Majorce (szczególnie w małych miejscowościach, tym bardziej pomiędzy nimi) nocne życie jest znikome. Jeśli nie jesteście w miejscu stricte turystycznym, to nie zdziwicie się, że po 22 wszystko będzie już zamknięte, a ulice puste. Dlatego tak ważne jest, żeby dotrzeć do miejsca docelowego w ciągu dnia.

 

Jeśli macie jakieś pytania odnośnie autostopowania na Majorce, to zapraszam. Jeśli będę wiedział – odpowiem, jeśli nie będę – dowiem się.

  • Im więcej dowiaduję się o autostopie, tym większą ochotę mam kiedyś spróbować. Wiem, że pisałeś o autostopie na Majorce, ale może wiesz też coś o autostopie na Malcie? :)

    • O Malcie wiem tylko tyle, że autostop nie jest tam popularny z uwagi na małe odległości. Ale przypuszczalnie nie oznacza to, że się nie da – w końcu na Majorce też miało być trudno :)

      • Dzięki wielkie za odpowiedź! Wiem, że odległości są małe, ale jednak chodzenie po wyspie w lipcowym skwarze to spory wyczyn :P A podobno na transport publiczny średnio można liczyć. Tzn. jeżdżą rzadko i nie trzymają się rozkładów. Stąd właśnie myślałam o przemieszczaniu się stopem po wyspie. Zobaczymy co z tego wyjdzie ;)