Jak się żyje w Portugalii? Jacy są Portugalczycy? Wszystko, co warto widzieć

Jacy są Portugalczycy?

W Portugalii mieszkam już ponad miesiąc. Dla jednych to bardzo dużo, dla innych jakby nic. Dla mnie to jednak sporo, bo jeszcze nigdy nie byłem tyle czasu za granicą. Siłą rzeczy musiałem jakoś odkryć, jak żyją Portugalczycy (przynajmniej na północy kraju) i do tego trybu życia się przystosować. Ostatnio o tym myślałem i natchnęło mnie to do stworzenia tego wpisu.

Jacy są Portugalczycy? Jak żyją? A co może być zaskakujące dla przyjezdnych?

 

     Portugalczycy się nie stresują

Serio. Ten naród jest jakoś tak bardzo wyluzowany. Ci ludzie nigdy się nie śpieszą, zawsze są uśmiechnięci, na wszystko mają czas. Czasem potrafią nawet nie przyjść do pracy, bo przecież mieli ważniejsze rzeczy do zrobienia. Wiem, że nie wszędzie tak jest, nie wszędzie się tak da. Ale tu, gdzie ja mieszkam i pracuję, takie praktyki zdarzają się nader często. Jak się patrzy na to z turystycznego punkty widzenia, to jakoś to nie przeszkadza. W końcu będąc na wakacjach też się ma czas, człowiek się nie śpieszy. Ale jak się tu mieszka, to czasem się człowiek zastanawia, czy ktoś tu coś w ogóle ogarnia. Świetnym przykładem jest to, że jak przyjechaliśmy na praktyki, to przez pierwsze dwa tygodnie nie bardzo wiedzieliśmy, co i gdzie tak naprawdę mamy robić. No bo Portugalczycy twierdzili, że „nie ma stresu, się zobaczy” :)

 

     Portugalczycy są niepunktualni

To się wiąże w sumie z poprzednią cechą. Możesz się z kimś umówić na konkretny dzień i konkretną godzinę. Ale to wcale nie znaczy, że ta osoba wtedy przyjdzie :) Jeżeli chcesz iść na jakiś koncert, spektakl czy inne wydarzenie, to sprawdzasz godzinę rozpoczęcia. Napisane jest, że zacznie się o 20? To znaczy, że jeżeli zacznie się o 21, to będzie to całkowicie normalne :) Sklep się otwiera o 9? Nie warto przychodzić wcześniej niż o 9.30, bo będzie zamknięty :) Podobno jeśli umówisz się z fachowcem na środę, na 13, to on może przyjść w piątek o 18. I nikt nie będzie zaskoczony. A piszę „podobno”, bo z tym się akurat nie spotkałem. Ale słyszałem :)

 

Jacy są Portugalczycy?

 

     Musi być przerwa obiadowa

W wielu placówkach w Portugalii, czy to w sklepach, bibliotekach czy jakichś urzędach, godziny otwarcia podane są z przerwą w ciągu dnia. Na przykład od 9.00 do 12.30 i od 14.00 do 17.00. Wynika to z tego, że Portugalczycy, co prawda, nie mają sjesty, ale mają przerwę obiadową. W okolicach 13-14 niewiele da się załatwić, sklepy są zamknięte, a ulice puste. Za to przepełnione są restauracje, ponieważ…

 

     Portugalczycy bardzo często jedzą w restauracjach

I wynika to z kilku czynników. Po pierwsze, mając półtorej godziny przerwy często nie są w stanie jechać do domu, zrobić obiadu, zjeść go i zdążyć wrócić do pracy. Więc idą do pobliskiej restauracji. Po drugie, Portugalczycy uwielbiają towarzystwo, nie lubią siedzieć w domach. Więc idą do pobliskiej restauracji. Po trzecie, ceny w portugalskich restauracjach nie są zbyt wysokie. Oczywiście patrząc przez pryzmat ich zarobków i cen w sklepach. Czasem obiad w restauracji kosztuje tyle samo, co ten ugotowany w domu. Więc Portugalczycy idą do pobliskiej restauracji.

 

Jacy są Portugalczycy?

 

     Kawa, kawa, wszędzie kawa

Portugalczycy piją mnóstwo kawy. Piją często, ale mało. Praktycznie w każdej restauracji, w każdym automacie, jedyna kawa, jaką możesz zamówić, to espresso. Pierońsko mocne espresso. Wypijasz na dwa łyki i koniec. I do tego się nie mogę przyzwyczaić. Bo dla mnie kawa zawsze była i będzie swoistym rytuałem. Ogromny kubek kawy, który potrafię pić nawet i pół godziny, delektując się każdym łykiem. A tutaj taką możliwość mam tylko w domu, jak sam sobie tę kawę zrobię.

A najbardziej rozbawiło mnie to, jak Portugalczycy piją kawę, gdy na dworze jest strasznie gorąco.

Zamawiają wtedy kawę z lodem.

Ale nie, nie dostają wtedy kawy mrożonej. Dostają takie samo espresso, jak zwykle. A do tego szklankę z kostkami lodu. Przelewają do niej kawę i dopiero wtedy wypijają. Przyznaję, ciekawe rozwiązanie :)

 

     Uprzejmość, gościnność, pomoc

Słyszałem, że to zależy od regionu. Że im bardziej na południe, tym ludzie mniej uprzejmi. Może i tak jest, nie byłem jeszcze na południu. Ale na północy wszyscy służą pomocą. Są życzliwi, zawsze udzielą informacji, jeśli zapytasz o coś, czego nie będą wiedzieli – zrobią wszystko żeby się dowiedzieć i Ci pomóc. Jeśli zapytasz Portugalczyka o drogę, to nie dość, że Ci wytłumaczy, to jeszcze przejdzie z Tobą kawałek, żeby mieć pewność, że się nie zgubisz. Ta ich życzliwość objawia się nawet na ulicach. Przy przejściu dla pieszych samochody zatrzymują się, nawet jeśli jeszcze nie do końca wiesz, czy chcesz przejść przez ulicę :) Gdy dwa auta zatrzymają się na środku drogi, bo kierowcy się znają i chcą chwilę porozmawiać, to nikt nie trąbi, nikt nie krzyczy. Wszyscy ich po prostu omijają lub cierpliwie czekają, jeśli nie mają miejsca na ten manewr.

 

Jacy są Portugalczycy?

 

 

Na koniec chciałby zaznaczyć jedno – mieszkam aktualnie na północy Portugalii, w dosyć małym mieście i powyższe cechy zaobserwowałem właśnie tam. Więc istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo (a nawet wręcz jestem pewien), że na południu czy w jakichś innych, większych miastach żyje się zupełnie inaczej. I Portugalczycy są tam zapewne nieco inni. 

Ale przecież na przestrzeni kilkuset kilometrów ludzie jednej narodowości nie mogą się aż tak bardzo różnić.

No nie mogą :)

Wszystkiego dobrego! :)