Lublin na weekend. Dalszy ciąg spaceru po Lublinie

Ogród Saski w Lublinie

poprzednim odcinku odbyliśmy spacer od dworca do końca „deptakowej” części Krakowskiego Przedmieścia w Lublinie. A piszę „deptakowej”, ponieważ potem przechodzi on w regularną ulicę. Ale zanim spotkamy samochody poruszające się po Krakowskim Przedmieściu, znajdziemy się na pewnym lubelskim placu, który (przynajmniej według mnie) jest bardziej reprezentatywny, niż opisywana ostatnio ulica. I tutaj dzisiaj zaczniemy.

 

Otóż.

 

Plac, o którym mowa, to Plac Litewski. W obecnej formie został oddany do użytku w czerwcu 2017 roku, czyli jest to swego rodzaju świeżynka. Miejsce to odwiedzam regularnie, tak naprawdę z dwóch przyczyn – po pierwsze jest ładny, jest sporo miejsc do posiedzenia i spotkania się ze znajomymi. Po drugie – na Placu Litewskim znajduje się wydział politologii UMCS, w którym studiując dziennikarstwo, mam zajęcia. Wydział mieści się (choć już niedługo) w zabytkowym Pałacu Lubomirskich, przez co czasem bardziej niż na uczelni, czuję się jak w muzeum :)

 

 

Budynek sam w sobie jest naprawdę ładny, a co ważniejsze, wpisał się na stałe do historii naszego kraju – to tutaj w nocy z 6 na 7 listopada 1918 roku powstał Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej, na którego czele stanął Ignacy Daszyński. Wydarzenie to upamiętnia tablica przy głównym wejściu do budynku.

 

Pałac Lubomirskich w Lublinie - tablica pamiątkowa

Obok wydziału politologii znajduje się też wydział psychologii, także na Placu Litewskim zawsze jest pełno studentów.

Ale Plac Litewski to nie tylko UMCS. Tak naprawdę każdy, niezależnie od wieku, znajdzie tutaj coś dla siebie. Jest dosyć spory plac zabaw, wypełniony lubelskimi akcentami (huśtawki w kształcie lubelskiego koziołka), więc jeśli przyjeżdżacie z dziećmi, pewnie spędzicie tutaj trochę czasu. Jest też ogromna fontanna multimedialna, która od czasu do czasu jest miejscem inscenizacji wodno – świetlno – dźwiękowych. Tutaj można sobie sprawdzić, kiedy jest najbliższa. Ale nawet w taki zwykły dzień fontanna naprawdę robi wrażenie. Wiele różnych pomp wodnych o zmiennych ciśnieniach (więc też wysokość i prędkość wystrzeliwania wody się zmienia), które zawsze działają nienagannie zsynchronizowane. Obok jest trochę mniejsza fontanna, która (do tej pory nie wiem jakim cudem) wystrzeliwuje kilka strumieni wodnych, które układają się w kształt idealnych łuków. W centralnej części placu znajduje się drzewo. Kiedyś to była topola czarna zasadzona w 1880 roku na pamiątkę powstania styczniowego jako „drzewo wolności”, uznana za pomnik przyrody, przez miejscowych nazywana „baobabem”. Ale niestety zaczęła obumierać. Została więc wycięta i zastąpiona nową, która już nie ma tego uroku. Ale stoi. Próbuje godnie zastąpić poprzedniczkę.

 

Plac Litewski w Lublinie Plac Litewski w Lublinie Plac Litewski w Lublinie Plac Litewski w Lublinie Plac Litewski w Lublinie

 

Z Placu Litewskiego wychodzimy już na taką „normalną” część miasta, gdzie jeżdżą samochody i autobusy, więc jak ktoś chce, może się przetransportować w inne części Lublina. A jeśli nie, to zapraszam na dalszą część spaceru.

Krakowskim Przedmieściem idziemy prosto, mijamy rzędy starych, acz pięknie odnowionych, kamieniczek żeby w końcu dotrzeć do budynku, który na pierwszy rzut oka może wyglądać dosyć dziwnie. Mowa tu o Centrum Spotkania Kultur, którego budowa rozpoczęła się jeszcze w 1974 roku. Niestety wtedy skończyły się pieniądze i budynek przez długi czas stał nieukończony. Stał tam tak długo, że mieszkańcy już się do niego przyzwyczaili i zaczęli nazywać „teatrem w budowie”. Ponowna budowa ruszyła w 2012 roku, a w 2015 budynek został oddany do użytku. Obecnie CSK jest miejscem wielu spektakli, wystaw i koncertów, a na jego dachu znajdują się tarasy widokowe, pub i Miejska Pasieka Artystyczna, gdzie fruwają sobie nikomu nie wadzące pszczoły ;) Tarasy mają dwa piętra i z tego wyższego widać już naprawdę spory kawałek Lublina. Gdyby nie stojące dookoła wysokie budynki panorama byłaby wspaniała, a tak jest po prostu fajna ;)

 

CSK w Lublinie CSK w Lublinie CSK w Lublinie

 

Będąc na tarasach nie sposób nie zauważyć ogromnego parku, który znajduje się po drugiej stronie Krakowskiego Przedmieścia. Ten park to Ogród Saski, który jest najstarszym parkiem w Lublinie. Założony został w 1837 roku, początkowo był ogrodzony i dostępny tylko dla wybranych, na początku XX wieku otwarty publicznie. Ogród jest miejscem spacerów i relaksu, jest tu mnóstwo zieleni, a jego rozmiar sprawia, że jeśli chcemy przejść go całego, to musimy przeznaczyć na to kilka godzin. Dla dzieci najlepszym miejscem w Ogrodzie Saskim jest oczywiście plac zabaw, więc tak samo jak w przypadku Placu Litewskiego, tutaj też rodzice będą niemalże zmuszeni spędzić więcej czasu ;)

 

Ogród Saski w Lublinie Ogród Saski w Lublinie Ogród Saski w Lublinie

 

W Ogrodzie Saskim zakończymy spacer po Lublinie. Ale to nie koniec postów z miasta! Niedługo kolejne wpisy z miejscami wartymi zobaczenia i rzeczami wartymi znania :)

Dziwnie to ostatnie zdanie brzmi.

Ale je zostawię. Dobrze oddaje mój zamysł.

Pamiętajcie, że ja wciąż zapraszam do Lublina. Oferta oprowadzenia po mieście jest aktualna.
Mam nadzieję, że choć trochę zachęciłem Was do przyjazdu.

Miejcie się dobrze!


Linki do pozostałych wpisów o Lublinie:

Lublin na weekend. Co warto zobaczyć w Lublinie?

Lublin na weekend. Muzeum Cebularza i Muzeum Wsi Lubelskiej