6 pomysłów na pamiątki z podróży

Wyjeżdżając w jakąkolwiek podróż czasem fajnie jest sobie coś przywieźć. Oczywiście nie po to, żeby potem chwalić się znajomym gdzie to się nie było i czego się nie widziało (choć, nie ukrywajmy – każdy to lubi, mniej lub bardziej, ale jednak ten pierwiastek narcystyczny siedzi w każdym człowieku). Fajnie jest mieć coś, na co można zerknąć i przypomnieć sobie wspaniałą podróż. Albo coś, co można zbierać, kolekcjonować.

Jest też druga strona medalu – prezenty dla bliskich. Osobiście nie lubię kupować innym pamiątek z podróży. Po pierwsze dlatego, że podróżuję niskobudżetowo, więc zarówno miejsca w bagażu, jak i pieniędzy mam mało. A po drugie trudno jest trafić na coś, co na pewno się drugiej osobie spodoba. A nie wiem czy jest coś gorszego niż nietrafiony prezent.

 

Dlatego poniżej podrzucam Wam 6 pomysłów na pamiątki z podróży. Zarówno dla siebie, jak i (ewentualnie) dla bliskich.

 

Magnesy

Zaczynam od nich, dlatego że jest to jedyna rzecz, którą przywożę sobie z każdej podróży. Niezależnie czy wyjeżdżam za granicę, czy jestem gdzieś w Polsce, zawsze szukam sobie najładniejszego magnesu, który potem będę trzymał na lodówce. Często też staram się znaleźć taki, który niekoniecznie będzie miał najpiękniejszy widok, ale taki, który będzie związany z jakimś wspomnieniem z danej podróży. I tak, np. z Majorki mam magnes w kształcie koszyka z pomarańczami, bo zawsze jak na niego spojrzę przypominam sobie smak pomarańczy prosto z drzewa. A z Islandii mam magnes, na którym jest stado owiec – bo mimo wszystko to chyba je najczęściej na wyspie spotykałem ;)

Magnes też może być świetnym prezentem dla kogoś bliskiego. Nie jest drogi, nie zajmuje dużo miejsca, a praktycznie każdemu się spodoba. Poza tym, ludzie często lubią zbierać magnesy – sam znam dwie osoby z taką pasją i za każdym razem przywożę im nowy.

pamiątki - magnes

 

Pocztówki

Z pocztówkami jest bardzo podobnie jak z magnesami – małe, niedrogie i dostępne wszędzie. Osobiście ich sobie nie kupuję, bo nie mam ich gdzie trzymać, to raz, a dwa – obawiam się, że w wypchanym bagażu podręcznym mogłyby się zniszczyć. Ale znam osoby, które zawsze pocztówkę sobie kupią. Znam też takie, które zawsze są zachwycone, gdy pocztówkę dostaną. Jeśli masz takich znajomych – przywieź im. Albo lepiej! Wyślij im! Gwarantuję Ci, ze będą super szczęśliwi jeśli pewnego dnia w skrzynce pocztowej znajdą pocztówkę od Ciebie ;)

Słyszałem też o pomyśle wysyłania pocztówek do samego siebie. Wracasz potem z podróży, a w skrzynce pocztowej czeka na Ciebie pamiątka przysłana z jakiegoś odległego miejsca. Albo Ty czekasz na pocztówkę, bo z tą pocztą to różnie bywa ;)

 

Coś praktycznego

Kategoria bardzo ogólna, ale łatwo ją dostosować do swoich preferencji. Dla przykładu, ja na Islandii kupiłem sobie długopis. Pamiątka praktyczna, bo używam go odkąd wróciłem, a na nudnych wykładach, mogę sobie na niego popatrzeć i powspominać piękne chwile na wyspie. Znam ludzi, który poszli o krok dalej i jako pamiątkę kupili sobie spodnie albo sweter.

Praktyczną pamiątką może być naprawdę wszystko. Może coś, co i tak miałeś kupić w Polsce, a kupione w podróży zawsze będzie Ci o niej przypominać? 

 

Zdjęcia

Ameryki nie odkryję, jeśli powiem, że zdjęcia są chyba najlepszą pamiątką z podróży. Po pierwsze można sobie siąść w zimowy wieczór z kubkiem herbaty i na laptopie poprzeglądać zdjęcia z wyjazdu do jakichś ciepłych krajów.

Ale ja lubię zdjęcia, których mogę dotknąć. Świetną sprawą jest wywoływanie zdjęć i trzymanie w albumie, na półce. Albo stworzenie sobie z nich fotoksiążki, którą można wyeksponować gdzieś w mieszkaniu.

No i jest jeszcze jedna kwestia – jeśli zaczniesz robić zdjęcia w podróży, to jest szansa, że się naprawdę wkręcisz w fotografię i znajdziesz swoje hobby. Uwierz mi, wiem co mówię ;)

pamiątki - zdjęcia

 

Coś charakterystycznego dla danego miejsca

Takie pamiątki też są fajne, bo w zasadzie niedostępne w innych rejonach świata. To może być coś, co się z danym krajem kojarzy – np. meksykańskie sombrero. Albo coś, co można (w oryginale) dostać tylko w danym kraju – np. japońskie kimono.

 

Taka sama rzecz z każdego kraju

Kupowanie sobie pamiątek z konkretnym motywem przewodnim także może być świetnym pomysłem. Sam próbowałem tak zrobić i będąc w Sztokholmie kupiłem sobie karty do gry. Pomyślałem, że w każdym kolejnym kraju będę sobie kupował karty z motywem przewodnim z danego miejsca. Poległem już przy następnej podróży – za nic w świecie nie mogłem w Kijowie znaleźć takich kart. Zastanowię się, może spróbuję jeszcze raz, tym razem z długopisami. W końcu jeden, z Islandii, już mam.

Pomysłów na takie pamiątki może być tyle, ile osób je zbierających. To mogą być wspomniane już wcześniej magnesy albo pocztówki, mogą być pieniądze (niezależnie czy banknoty czy monety) albo cokolwiek innego, na co tylko uda Ci się wpaść.

 

Oczywiście, to jest tylko kilka przykładów, które teraz mi przyszły do głowy. Pamiątki z podróży to kwestia bardzo indywidualna i może być tak, że żaden z powyższych pomysłów nie przypadnie Ci do gustu.

Ale może też być tak, że masz jakiś specjalny rodzaj pamiątek, coś, co zawsze sobie kupujesz, a ja o tym nie wspomniałem. Napisz wtedy w komentarzu – zarówno ja, jak i pozostali czytelnicy mogą  takiego pomysłu skorzystać. Albo się nim zainspirować ;)