Jak podróżować na studiach?

jak podróżować na studiach

Do stworzenia tego wpisu zainspirowała mnie rozmowa przeprowadzona ostatnio ze znajomymi. Dotyczyła wyjazdu do USA i pojawił się wtedy temat programu Work&Travel. No i tak jakoś postanowiłem rozpisać Wam jakie możliwości wyjazdowe mają studenci. Sam z nich, co prawda, nie korzystałem, aaale jeszcze nie wszystko stracone ;)

 

Work&Travel

Od tego zaczynam, bo to było tematem wspomnianej rozmowy. Work&Travel jest programem wymiany międzykulturowej stworzonym przez amerykański Departament Stanu. Jak sama nazwa wskazuje, cel takiego wyjazdu jest zarobkowo – podróżniczy. Najczęściej polega na tym, że student ma podpisaną umowę z jakąś firmą (najczęściej są to kurorty, hotele, parki narodowe), tam pracuje, a resztę swojego czasu poświęca na zwiedzanie i podróżowanie po Stanach. Aby skorzystać z programu należy mieć status studenta i wkład własny. Pieniądze nie są małe, bo trzeba sobie pokryć przelot do USA, ale podczas programu kwota zwraca się i to z nawiązką.

 

Erasmus+

Program znany chyba każdemu studentowi. Polega na studiowaniu przez pół roku lub rok na uniwersytecie w innym kraju. Wystarczy sprawdzić jakie umowy ma podpisane nasz uniwersytet, jakie są wymogi wyjazdu (np. językowe) i już można starać się o zakwalifikowanie. Podobno warto, nie znam osoby, która by pojechała na Erasmusa i żałowała.

 

Camp America

To, podobnie jak Work&Travel, amerykański program wymiany międzykulturowej. Żeby z niego skorzystać nie trzeba mieć aż tak dużego wkładu finansowego jak we wcześniej wspomnianym, ale też mniejsze są tutaj zarobki. Wyjeżdżając na Camp America mamy możliwość pracy z dziećmi na koloniach lub z osobami niepełnosprawnymi. I nie do końca wiem jak tutaj wygląda sprawa z niezależnością i podróżowaniem na własną rękę (jeśli ktoś był i wie, to niech da znać, chętnie się dokształcę :) ).

 

AIESEC

A w zasadzie szeroko pojęte organizacje studenckie. Dają one możliwość wyjazdów na wolontariaty lub praktyki do ogromnej ilości krajów na świecie. Aby poznać szczegóły trzeba się kontaktować z przedstawicielami konkretnej organizacji. A AIESEC podałem jako przykład, bo jest to chyba największa i najbardziej znana organizacja studencka. Obecnie umożliwiają wyjazdy na wolontariaty i praktyki do około 100 krajów na świecie.

 

Workaway

To pierwszy program w zestawieniu, który nie wymaga statusu studenta. Workaway to taki wolontariacki Couchsurfing – ludzie w zamian za pomoc w swoich codziennych pracach oferują zakwaterowanie i wyżywienie. Pracuje się, mniej więcej, 5 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu, a reszta czasu jest wolna. Zarówno czas trwania jak i szczegóły takiego wyjazdu omawia się już prywatnie z hostem, do którego się wybieramy. Z programu możle skorzystać każdy w wieku od 18 do 30 lat.

 

European Voluntary Service (EVS)

Chyba najpopularniejszy niestudencki program wolontariacki. Wyjeżdża się na rok do dowolnego kraju partnerskiego i pracuje tam w organizacji pozarządowej. Unia Europejska opłaca nam podróż, zakwaterowanie, wyżywienie, a nawet daje nam kieszonkowe na drobne wydatki. Problem polega jednak na tym, że trudno się tam dostać. Trzeba naprawdę tego chcieć, mieć dobre CV i doświadczenie w organizacjach pozarządowych. Ale spokojnie, jest czas, z tego programu również możemy korzystać do ukończenia 30 roku życia.

 

Wypisałem tutaj 6 możliwości podróżowania na studiach, ale nie to nie znaczy, że więcej nie ma. Wystarczy trochę poszukać, pokombinować i wiele dróg stanie przed nami otworem. Można na przykład studiować w innym kraju, można wyjechać z jakąś organizacją religijną. Możliwości jest tyle, że aż mi wstyd, że dotąd z żadnej nie skorzystałem. Ale, jak już pisałem, nie wszystko jeszcze stracone ;)
Znacie jakieś inne możliwości na to jak podróżować na studiach? A może korzystaliście z jakiegoś programu i chcielibyście podzielić się wrażeniami? Chętnie poczytam ;)