Portugal dos Pequenitos, okno manuelińskie z klasztoru w Tomar

Portugal dos Pequenitos, czyli Portugalia w miniaturze


Z Portugal dos Pequenitos wiązałem bardzo duże nadzieje – no bo jednak zobaczyć całą Portugalię i wszystkie jej byłe kolonie w jednym miejscu to sztos. Przecież to dobry rok podróżowania, żeby to wszystko normalnie ogarnąć :) Poza tym w hostelu w Porto mieliśmy okazję rozmawiać z kobietą, dla której Coimbra jest rodzinnym miastem. I zapytana o to, co warto w mieście zobaczyć bez zastanowienia wykrzyknęła wręcz: Portugal do Pequenitos. W związku z tym zbieraliśmy się tam dosyć długo,…

Read More »
gry planszowe- wyróżnienie

Gry planszowe z motywem podróży


Ostatnio dosyć mocno zainteresowałem się tematem planszówek. Wszystko przez jeden ze ślubnych prezentów – ogromna paczka, na którą składały się głównie gry planszowe wszelkiego rodzaju. Pochłonęły mnie całkowicie, zacząłem grać, szukać kolejnych, czytać i oglądać o tym co jest dobre, co warto sprawdzić, a co nie. Mało tego, okazało się nawet, że mam mnóstwo znajomych, którzy także lubią gry planszowe. A dzięki temu ja mam z kim grać :) W takiej…

Read More »
wrzesień - ślub

Jaki był 2018?


O tym, co on przyniesie i jakie mam wobec niego plany innym razem. Teraz sprawdźmy, jaki był ten 2018 rok. Bo wydaje mi się, że dobry. Ale po kolei. Styczeń Pierwsza połowa stycznia, to głównie magisterka. Piszę ją dniami i nocami, bez wytchnienia (a przynajmniej chciałbym, żeby tak było). Tak czy inaczej udaje mi się skończyć rozdział i kiedy myślę, że to już koniec mojej męki, nadchodzi ona. Sesja. O dziwo, na obu kierunkach jednocześnie. Żeby to wszystko ogarnąć postanawiam…

Read More »

Kiedy jechać do Portugalii? Pogoda w kraju


Za oknem szaro i ponuro, ciągle pada i nic się nie chce. No nie sposób w takich chwilach myśleć o miejscu, gdzie ciągle było ciepło, w zasadzie wcale nie padało, a człowiek zapominał czym tak naprawdę jest kurtka. Portugalia, bo oczywiście o tym miejscu mowa, kojarzy się właśnie z wysokimi temperaturami, palmami, plażą i oceanem. Ale czy tak jest cały czas? Bo kiedy chcemy gdzieś uciec przed jesienią czy zimą trzeba się zastanowić, jaka jest aktualnie pogoda w kraju docelowym.…

Read More »
wrzesień - ślub

Jaki był wrzesień?


Dziwnie mi się pisze post o wrześniu, bo dociera do mnie, że jeszcze miesiąc temu byłem w Portugalii. A teraz siedzę już w Lublinie, w tej takiej rutynie, gdzie występuje głównie uczelnia i praca. A teraz mogę siąść i na spokojnie przypomnieć sobie jaki był wrzesień, poprzeglądać zdjęcia, jeszcze raz spędzić parę chwil w Portugalii :)   Nie będę Was już zanudzał Guardą, bo w końcu ile można czytać o jednym i tym samym mieście. Ale na początku września…

Read More »
sierpień - Porto

Jaki był sierpień?


Sierpień był miesiącem, w którym sporo się działo. A najwięcej zrobiłem w ciągu jednego tygodnia, w którym to gościłem w Portugalii przyszłych teściów. Pojeździliśmy trochę po kraju (2000 km w ciągu tygodnia :D ), pozwiedzaliśmy, popróbowaliśmy lokalnego jedzenia i naprawdę miło spędziliśmy czas. Ale po tym tygodniu byłem tak zmęczony, że praktycznie do końca miesiąca nie robiłem nic :D   Ale po kolei.   Sierpień zaczął się od Aveiro i pierwszego pobytu nad oceanem. Powiem tutaj tylko, że to miasto jest na tyle przeciętne, że teraz,…

Read More »
pamiątki z Portugalii - sardynki

Co kupić w Portugalii? 8 pomysłów na pamiątki z kraju


Pamiątki z podróży to cudowna rzecz – po pierwsze, przypominają o wspaniałych chwilach, po drugie są fantastycznym prezentem dla bliskich. Kiedyś już pisałem o różnych pomysłach na zakupy z podróży, ale były to propozycje ogóle. Dziś mam dla Was kilka pomysłów na pamiątki z Portugalii – bo jest tu mnóstwo rzeczy, które warto do Polski przywieźć :)   1. Azulejos Kiedyś nie miałem o nich pojęcia, dziś są dla mnie pierwszym skojarzeniem z Portugalią. Azulejos, czyli…

Read More »
Aveiro - secesyjne kamienice

Aveiro – portugalska Wenecja


Do Aveiro wybrałem się tylko w jednym celu – powylegiwać się nad oceanem. Bo z Guardy najbliżej nad Atlantyk jest właśnie do Aveiro. Zarezerwowałem więc nocleg w hostelu, zabrałem Monikę i wyszliśmy z domu. A kilka godzin później byliśmy już nad oceanem. No i tam się okazało, że ileż można leżeć na plaży, ileż można dawać się obmywać falom. Wieczorem, już w mieście (bo warto tu zaznaczyć, że ocean to jest jakieś 10 km od miasta) postanowiliśmy, że drugi dzień spędzimy…

Read More »