Co warto zobaczyć w Czarnogórze?

Boka Kotorska

Czarnogóra, jak na kraj mniejszy od województwa mazowieckiego, ma całkiem sporo do zaoferowania. Na tyle sporo, że będąc tam przez te kilka sierpniowych dni, nie udało się zobaczyć wszystkiego. Jednak wyjazdy w głąb kraju, w wyższe partie gór, byłyby zbyt czasochłonne i strasznie napinałyby grafik zwiedzania – a tego chcieliśmy uniknąć podróżując po Czarnogórze.

Wobec tego poniższy spis miejsc jest dla tych, którzy lubią zwiedzać bez pośpiechu. A dodatkowo chcą sobie w wolnym czasie poplażować (albo odpoczywać w inny sposób). Podczas pobytu trzymaliśmy się okolic wybrzeża, a kolejność miejsc na poniższej liście jest taka, jak w przypadku Algarve – geograficzna. :)

Zaczynamy od południowego wschodu, a kończymy na północnym zachodzie.

 

Wielka Plaża

O niej już pisałem przy okazji miejsc do plażowania w Czarnogórze – zapraszam więc tutaj. Teraz powiem tylko tyle, że to największa piaszczysta plaża w Czarnogórze (ma kilkanaście kilometrów) i nie jest aż tak popularna, jak okolice Budvy czy Zatoki Kotorskiej – w sam raz dla osób nie lubiących ścisku ;)

Plaża w Czarnogórze o zachodzie słońca

 

Park Narodowy Jeziora Szkoderskiego

Jezioro Szkoderskie jest największym jeziorem na Bałkanach. W 2/3 znajduje się na terenie Czarnogóry, 1/3 natomiast to już Albania. Od 1983 roku teren ten jest objęty ochroną jako Park Narodowy. Jezioro jest bardzo zróżnicowane pod względem przyrodniczym, jest też największym w Europie rezerwatem ornitologicznym – żyje tu ponad 280 gatunków ptaków, z czego wiele jest na wymarciu. Co ciekawe, jezioro jest też jedynym miejscem w Europie, gdzie naturalnie żyją pelikany. Po jeziorze można pływać łodzią i to jest podobno najlepszy sposób na zobaczenie go. My nie mieliśmy na to ani czasu ani ochoty, poza tym nie był to dla nas priorytet, więc tylko kilkukrotnie widzieliśmy je z brzegu. Udaliśmy się też na punkt widokowy na rzekę Crnojevićę i, choć widok i zdjęcia naprawdę przepiękne, to dojazd dosyć wymagający. Wąska droga (jeden samochód się tylko mieści), serpentyny z zakrętami po 180°, do tego przepaść przy samej drodze i żadnych barierek – kierowca musi mieć nerwy ze stali ;).

Rijeka Crnojevića

Rijeka Crnojevića

 

Święty Stefan

Chyba najbardziej prestiżowe miejsce w całej Czarnogórze. A na pewno najdroższe. Święty Stefan to wyspa, która po połączeniu z lądem betonową kładką stała się półwyspem. W 1442r. całą wyspę otoczono murami i wybudowano tam twierdzę, w której mieszkańcy okolicznych osad chronili się przed Turkami. Potem miejsce to powoli stawało się zwykłą wioską, głównie rybacką. Jednak w latach 50. XX w. wszystkich mieszkańców wysiedlono, odrestaurowano domki i w ten sposób stworzono hotel, który do dzisiaj jest wizytówką Czarnogóry i najdroższym tego typu obiektem w kraju. Jedna noc kosztuje tu około 3000€, a warto zaznaczyć, że rezerwację trzeba robić na minimum dwie.

Z ciekawostek jeszcze dodam, że swego czasu hotel ten był częstym wyborem światowych gwiazd – odwiedzili go m. in. Marilyn Monroe, Bobby Fischer, Sophia Loren, czy Claudia Schiffer. Z kolei w 2014 roku na (pół)wyspie odbyło się wesele serbskiego tenisisty Novaka Djokovicia.

Półwysep Święty Stefan w Czarnogórze

 

Budva

Budva to największy i najbardziej popularny ośrodek wczasowy w Czarnogórze. Cały zabudowany jest apartamentami i hotelami, a w szczycie sezonu trudno znaleźć wolne miejsce na plaży czy w restauracji. Niemniej warto to miejsce odwiedzić, chociażby z uwagi na przepiękną starówkę, dzięki której Budva czasem nazywana jest “Dubrovnikiem w mieniaturze”. Co prawda część budynków została zburzona w trakcie trzęsienia ziemi w 1979 roku, ale dziś wszystko jest już odrestaurowane. Zwiedzanie starego miasta polecam na dwa sposoby – najpierw można zanurzyć się w labiryncie gwarnych uliczek, które momentami wydają się być ułożone bez ładu i składu, by następnie wejść na mury miejskie (wejście znajduje się w okolicach Cytadeli i kosztuje 2€) aby z góry podziwiać miasto i marinę znajdującą się po drugiej stronie.

No to jeszcze dwie ciekawostki na temat Budvy:

  • jest to miasto z jednym z największych na świecie odsetkiem milionerów – jest ich około 500 przy liczbie mieszkańców liczącej 15 tyś. Wszystko przez to, że przyjechali oni inwestować tu w nieruchomości i ogólnie pojętą turystykę.
  • od kilkunastu lat, w połowie lipca, Budva zmienia się w “Miasto – teatr”, a na ulicach królują artyści. Sceną dla spektakli są place i ulice miasta, plaże, parki i w zasadzie każde miejsce gdzie można cokolwiek odegrać i pokazać. Nie żeby coś, ale od razu kojarzy mi się to z Karnawałem Sztukmistrzów, który odbywa się co roku w Lublinie :)

Uliczka w Budvie Uliczka w Budvie Widok z murów miejskich Budvy

 

Park Narodowy Lovćen i Cetynia

Park Narodowy Lovćen jest idealnym miejscem dla kogoś, kto chce poczuć klimat Czarnogórskich gór bez zapuszczania się w głąb kraju. Jadąc w górę parku od strony Boki Kotorskiej trafiamy na jedną z najpiękniejszych tras widokowych w kraju, która też sama w sobie może być atrakcją – jedzie się serpentyną, na którą składa się ponad 20 zakrętów o 180º. Jazda jest znacznie łatwiejsza niż ta przy Jeziorze Szkoderskim (szersza i z lepszą widocznością) jedynym problemem może być nadjeżdżający z naprzeciwka autokar – z nim minąć się można tylko w specjalnych zatoczkach rozsianych gęsto po całej trasie. 

Widok z drogi łączącej Kotor i Lovćen

Na końcu drogi znajduje się Mauzoleum Piotra II Petrovicza – Niegosza, który był poetą i władcą Czarnogóry od 1830 r., aż do swojej śmierci w 1851r. Podobno jego ostatnią wolą było właśnie pochowanie w ówcześnie stojącej w miejscu współczesnego mauzoleum kaplicy. Fakt faktem, jego ciało było wielokrotnie przenoszone pomiędzy dawną stolicą – Cetynią – oraz miejscem aktualnego pochówku. Ostatecznie jednak spoczął tam, gdzie chciał. Do mauzoleum wchodzi się jak do bunkra – tunelem, po 462 wydrążonych w skale schodach. Z kolei sufit w budynku stworzony jest z malutkich złotych płytek – podobno do jego budowy zużyto 18 kg złota :o.

Pomniki strzegące wejścia do mauzoleum Złoty sufit w mauzoleum

Po drugiej stronie mauzoleum znajduje się punk widokowy, z którego podczas sprzyjających warunków widać całą Czarnogórę i fragmenty innych bałkańskich krajów.

Widok z punktu widokowego w PN Lovćen Widok z punktu widokowego w PN Lovćen

Z kolei Cetynia, leżąca u podnóża PN Lovćen, to dawna stolica Czarnogóry. Pełniła tę funkcję do 1918r., kiedy to siedziba władzy została przeniesiona do Podgoricy (wtedy jeszcze Titogradu). W miasteczku panuje spokojna i senna atmosfera, a turystów jest bardzo mało. W Cetynii nie ma zbyt wielu rzeczy do zobaczenia – jest kilka zabytków sakralnych oraz budynki ambasad obcych krajów – po ich wielkości można ocenić, jakie znaczenie na arenie międzynarodowej miała Czarnogóra na przełomie XIX i XX wieku.

 

Zatoka Kotorska (Boka Kotorska)

Zatoka zajmuje powierzchnię 655 km² i jest umieszczona na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Ludzkości UNESCO. Jej kształt przypomina trochę usta, stąd też nazwa – w języku włoskim bocca oznacza usta. Z uwagi na swoją budowę jest czasem określana najdalej na południe wysuniętym fiordem w Europie

Boka Kotorska

Głównym miastem zatoki jest, jak łatwo się domyślić, Kotor. Miasto w czasie swojego istnienia było pod władzą wielu różnych mocarstw (Grecja, Bizancjum, Wenecja, Austro-Węgry), co widać w architekturze. Symbolem miasta jest wieża zegarowa z 1602 r., którą widać od razu po przejściu przez bramę. Co ciekawe, Kotor jest jednym z niewielu miast na Bałkanach, które pomimo licznych wojen i trzęsień ziemi zachowało oryginalne mury obronne – dzięki temu zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Kotor Kotor

Pamiątka z Czarnogóry

Takie ręcznie robione pamiątki można przywieźć z Czarnogóry ;)

Kotor (Kot)or

Cała okolica Zatoki Kotorskiej usiana jest punktami widokowymi oraz plażami (głównie kamienistymi, o tym, gdzie znajduje się piaszczysta pisałem tutaj), więc tak naprawdę każdy znajdzie tam coś dla siebie. A pojeździć/pochodzić i popatrzeć dookoła naprawdę warto, bo widoki zapierają czasem dech w piersiach. Okolice Boki Kotorskiej są też chyba najczęściej fotografowanym miejscem w całej Czarnogórze – a przynajmniej tak można wnioskować po zdjęciach opisanych w internecie hasłem “Czarnogóra” :D.

 

Mam pełną świadomość tego, że Czarnogóra ma do zaoferowania jeszcze więcej. Jest więc powód, żeby na Bałkany wrócić. Bo skoro Czarnogóra jest tak mała, a tak piękna, to co dopiero można zobaczyć w większych bałkańskich krajach? :o

Już nie mogę się doczekać.

Tymczasem.

Wszystkiego dobrego!

 

Inline
Inline