Czym zachwyciło mnie Algarve?

Algarve - kolor wody

Nic dziwnego, że Portugalczycy nie chcą jeździć za granicę, skoro mają Algarve. Wszystkie przewodniki dotyczące tego kraju niebywale wychwalają ten region, jako miejsce, które każdy musi zobaczyć. I wiecie co? Mają rację. Algarve naprawdę każdy powinien zobaczyć chociaż raz. Choć przekonany jestem, że ten jeden raz, to może być za mało :)

Algarve zachwyca. Widokami, naturą i wszystkim innym, co ma do zaoferowania. A czym zachwyciło mnie? Co sprawia, że tak bardzo rozpływam się nad tym regionem we wszystkich mediach społecznościowych? Ano postanowiłem się podzielić swoimi przemyśleniami :D

 

Klify

A w zasadzie wszystkie formacje skalne, które można zaobserwować w tym regionie. Woda i wiatr stworzyły tutaj przepiękny krajobraz, który sprawia, że wszystkie miejsca są niby podobne do siebie, a jednak tak bardzo różne. Całe wybrzeże pełne jest mniejszych i większych jaskiń, ogromnych dziur w ziemi, tajemnych przejść pomiędzy plażami czy po prostu kilkunastometrowych klifów, o które rozbijają się oceaniczne fale. A wiecie, co jest najlepsze? To, ze ten krajobraz się stale zmienia i coś, co teraz będziecie oglądać, za kilka lat może wyglądać zupełnie inaczej. Lub nawet nie istnieć.

Algarve - klify

 

Dzikość

Pomimo tego, że Algarve to najbardziej turystyczny region Portugalii, to pozostał on dziki i naturalny. Naprawdę rzadko spotyka się tam miejsca, które powstały przy znacznej ingerencji człowieka (czasem gdzieś pojawiają się jakieś schody lub barierki, ale to głównie dla celów bezpieczeństwa). Często zdarzało nam się spacerować w miejscach, gdzie nie było nikogo poza nami, a podobno gdy jeszcze bardziej odjedzie się z turystycznych miejsc (na co my, niestety, nie mieliśmy czasu), to wręcz trudno jest spotkać innego człowieka.

Algarve - krajobraz klifów i zieleni

 

Spokój (poza Albufeirą)

Drugi akapit, który zacznę tymi słowami “Pomimo tego, że Algarve to najbardziej turystyczny region Portugalii,” to jest tutaj bardzo spokojnie. Okej, może poza Albufeirą, która jest centralnym punktem wszystkich imprez w regionie. Ale wystarczy wyjechać z miasta, żeby cieszyć się ciszą, spokojem i naturą. Mam pełną świadomość tego, że zapewne w sezonie (lipiec – sierpień) jest trochę inaczej, bo i turystów jest znacznie więcej. Ale pod koniec maja było cudownie – brak ścisku, tłumu, a jedyną osobą zakłócającą spokój był Jason z Bostonu, który nie chciał zagrać na gitarze Bruno Marsa, bo twierdził, że go nie lubi :) I zagrał na plaży coś innego, nie pamiętam już co.

 

Plaże

Już w filmie i na Instastories mówiłem Wam, że do Algarve się jeździ plażować. Nie zwiedzać, a wylegiwać się na słońcu. I powiem Wam, że nigdzie jeszcze nie widziałem takich plaż, jak tutaj. Otoczone olbrzymimi klifami, z mniej lub bardzie legalnym i cywilizowanym zejściem, do tego piasek tak delikatny, że Monika określiła go jako podobny do pudru. A, zapomniałbym jeszcze o tym, że wszędzie pełno przepięknych muszelek, które ocean wyrzucił na brzeg. Co jeszcze ciekawsze, da się znaleźć taką plażę, która będzie wyłącznie dla nas, wystarczy tylko odejść trochę dalej od wszystkich parkingów. Tam, gdzie innym nie chce się iść :)

Algarve: Praia do Carvoeiro

 

Wakacyjny klimat

Nawet na Majorce (gdzie w sumie też byliśmy w drugiej połowie maja) nie czułem takiego wakacyjnego klimatu, jak w Algarve. To jest właśnie to miejsce, gdzie lato trwa cały rok, bo na 365 dni aż 300 jest słonecznych. Do tego dochodzą wszechobecne palmy, ciągła świadomość bliskości oceanu i ten spokój, o którym przed chwilą pisałem. Było mi naprawdę bardzo przykro, gdy musiałem stamtąd wyjeżdżać :c


Algarve - Instagram Stories
Kliknij w obrazek, a zobaczysz pełne Instastories z Algarve!


Woda

Jej czystość, kolor i temperatura. W większości miejsc woda była tak przejrzysta, że stojąc w niej po pas widziałem doskonale swoje stopy. Dosyć skaliste wybrzeże sprawia, że nie ma tam zbyt dużo mułu, który mógłby zmniejszać przejrzystość wody. Z kolei temperatura jest wręcz idealna – zbyt niska, aby były w niej glony (więc wciąż pozostaje przejrzysta) ale wystarczająco ciepła, żeby się w niej bez problemu kąpać.  Natomiast gdy patrzy się na wodę z pewnej odległości albo wysokości, łatwo zachwycić się jej kolorem. A w zasadzie dwoma – morską zielenią i błękitem. 

Algarve - kolor wody

Algarve - klify

 

Równowaga między temperaturą powietrza i wody

To jest to, co sprawia, że plażowanie w Algarve jest tak przyjemne – wysoka temperatura powietrza i palące słońce, a z drugiej strony przyjemnie chłodna i orzeźwiająca woda. Leżysz na piasku i gdy stwierdzasz, że ci zbyt gorąco idziesz do wody i siedzisz w niej tak długo, aż stwierdzisz, że robi ci się zimno. Wtedy wracasz na plażę i czekasz, aż się zagrzejesz. A potem znów do wody. I tak cały dzień. 

 

To pierwszy, ale na pewno nie ostatni wpis z Algarve. W ciągu najbliższych dwóch tygodni będę chciał Wam pokazać ten region, wskazać te najlepsze, według mnie, miejsca i opowiedzieć o tym ile taki wyjazd na południe Portugalii może kosztować. O wszystkich nowych wpisach będę na bieżąco informował na FacebookuInstagramie, więc jeśli jeszcze mnie tam nie obserwujesz, to zapraszam.

Jeśli zaś czytasz ten wpis po pewnym czasie od publikacji, to zapewne wszystkie pozostałe wpisy z Algarve znajdziesz tutaj.

Wszystkiego dobrego!